Biblijne zrozumienie i praktyka misji
Jak kościoły i kaplice mogą służyć sobie nawzajem
Odkąd rozpocząłem posługę jako kapelan więzienny, słyszałem niezliczone świadectwa mężczyzn i kobiet, którzy przyszli do Chrystusa w najmniej spodziewanych miejscach: na polach walki, w celach więziennych, w domach opieki. Działo się tak, ponieważ wierny kapelan zwiastował Ewangelię, udzielał biblijnych rad albo po prostu pomagał zrozumieć Pismo. Owszem, więzienia, strefy wojny i domy opieki wydają się jałowe, ale nawet tam kaplice mogą funkcjonować jako oazy duchowego pokarmu.
Czym jednak właściwie jest kaplica? Jaki jest jej związek z lokalnym kościołem? Czy kaplica może pełnić funkcję kościoła? I w jaki sposób zdrowe lokalne kościoły mogą wspierać posługę kapelanów?
Nie mam odpowiedzi na wszystkie pytania, ale oferuję kilka biblijnych refleksji na temat tego, jak kaplice mogą służyć lokalnym kościołom, a lokalne kościoły kaplicom.
Kaplica nie jest kościołem
Większość kaplic funkcjonuje w środowiskach instytucjonalnych i jest zaprojektowana do goszczenia różnorodnych aktywności religijnych. Często służą jako przestrzenie wielowyznaniowe i wielofunkcyjne, nadzorowane przez kapelana. W ciągu jednego dnia w kaplicy może odbyć się rano msza katolicka, w południe modlitwa muzułmańska, wieczorem święto żydowskie, a w sąsiedniej sali spotkanie wyznawców Wicca. W tym samym tygodniu raz pojawi się kaznodzieja sukcesu, a następnego dnia wierny pastor baptystyczny będzie głosił ewangelię.
Nawet jeśli program chrześcijański dominuje w kaplicy, często brakuje wyraźnego wyznania wiary, zdefiniowanego członkostwa, biblijnego przywództwa i odpowiedzialności wynikającej z przymierza. Kaplica może być pełna chrześcijańskiej aktywności, ale to nie czyni to jej lokalnym kościołem w biblijnym sensie. Ostatecznie brakuje w niej koniecznych znamion prawdziwego kościoła, takich jak jasno określona doktryna ewangelii, właściwie sprawowane ustanowienia Chrystusa oraz wspólnota wierzących, trwających razem we wzajemnej trosce i dyscyplinie.
Krótko mówiąc: kaplica nie jest kościołem. Ale…
Kaplica może być miejscem, gdzie zbiera się kościół
W wielu kaplicach, zwłaszcza w instytucjach o długoterminowym pobycie, znajdują się osoby wierzące (członkowie Kościoła niewidzialnego), które regularnie uczestniczą w nabożeństwach i pragną wzrastać w Chrystusie. Wielu z nich nie ma jednak możliwości realnego dołączenia do lokalnego, widzialnego kościoła. W więzieniach, bazach wojskowych czy domach opieki kaplica bywa jedyną dostępną wspólnotą duchową.
Czy tacy wierzący są skazani na duchową izolację? Nie sądzę.
Choć kaplica nie jest kościołem, może stać się miejscem, gdzie kościół się gromadzi. Tak jak szkolna aula może gościć nowo zakładany kościół w niedziele, tak kaplice mogą gościć kościoły funkcjonujące na podstawie zasad biblijnych.
Na przykład w Florida Department of Corrections (gdzie służę) współpracujemy z New Orleans Baptist Theological Seminary, aby szkolić osadzonych w zakresie teologii i posługi duszpasterskiej. Wielu z tych mężczyzn zakłada później kościoły w kaplicach swoich więzień. Często są to zdrowe kościoły z głoszeniem, uczniostwem, członkostwem i biblijnym przywództwem. Ewangelia jest głoszona, a ludzie są prowadzeni. Nawet za kratami Jezus buduje swój Kościół!
W takich przypadkach, jak kościoły zakładane w kaplicach więziennych na Florydzie, kościoły z zewnątrz mogą wesprzeć to dzieło, mentorując osadzonych pastorów, pomagając w szkoleniu doktrynalnym i dbając o to, by kościół wewnątrz pozostawał wierny i rozliczalny. Alternatywnie, tam gdzie brakuje pastora, który mógłby założyć kościół, zewnętrzny kościół mógłby wysłać kogoś, aby głosił w kaplicy, z myślą o zasianiu tam kościoła.
Nawet jeśli kaplice nadal pełniłyby funkcję religijnego centrum dla swoich instytucji, lokalne kościoły często mogą wykorzystywać tę przestrzeń do regularnego zgromadzania się o ustalonej porze. Członkostwo może być jasno zdefiniowane, dyscyplina praktykowana, a ustanowienia Chrystusa sprawowane. Z czasem starsi i diakoni mogą zostać wyłonieni z samego zgromadzenia. Nawet w więzieniu kościół może istnieć i zdrowo wzrastać.
Słowo do tych na zewnątrz
Być może słyszysz o tym po raz pierwszy albo ten obraz do ciebie przemawia, ale nie jesteś w stanie założyć kościoła wewnątrz instytucji. Oto kilka praktycznych sposobów na wsparcie posługi kapelanów w międzyczasie.
1. Wysyłaj solidne zasoby
Większość kaplic posiada biblioteczki lub stoliki z książkami, ale często są one zapełnione materiałami, których nie chciałoby się rozpowszechniać we własnym kościele. Na przykład kaplice więzienne bywają zalewane literaturą „ewangelii sukcesu”. Możesz pomóc, przekazując wartościowe, oparte na Biblii książki. Dobrze trafią one w serca i przyniosą trwały owoc.
2. Ofiaruj swój czas
Zadzwoń do lokalnego więzienia, domu opieki lub szpitala i zapytaj, w jaki sposób możesz pomóc. Poprowadź studium biblijne, zostań mentorem podopiecznego, wesprzyj kapelana. Nie potrzebujesz sceny, bo wystarczy serce do uczniostwa i gotowość do działania.
3. Módl się
Módl się o wierność kapelanów. Módl się, by administracja pozwalała ewangelii rozkwitać. Módl się, by Bóg wzbudzał osoby zakładające kościoły. Przede wszystkim módl się, by Pan pocieszał wierzących w tych miejscach i używał ich jako światła w ciemności.
Zakończenie
Nie przedstawiam kompletnej strategii zakładania kościołów w kaplicach, ale chcę, byś dostrzegł, co jest możliwe. Przy odrobinie kreatywności, odpowiednim spojrzeniu na kluczową rolę lokalnego kościoła i przywiązaniu do środków łaski, kaplice mogą stać się bazami wypadowymi dla wzrostu ewangelii. Nie są one z definicji kościołami, ale mogą stać się przestrzenią, gdzie kościoły gromadzą się, by zwiastować Chrystusa.
Przetłumaczone i opublikowane przez Centrum Edukacji Chrześcijańskiej.
