Głoszenie ekspozycyjne

Publiczna posługa pastora a generatywna AI – zagrożenia i możliwości

Autor Eric Beach

Eric Beach mieszka w Waszyngtonie, D.C.
Article
02.06.2026

Gwałtowny rozwój generatywnej AI, zarówno pod względem popularności, jak i możliwości technicznych, rodzi pytania nie tylko dla wielkich firm technologicznych, ale także dla pastorów. Czy pastorzy powinni używać generatywnej AI w kaznodziejstwie lub publicznej modlitwie, czy też powinni się tego wystrzegać? Czy pastorzy mogą po prostu czytać podsumowania AI zamiast źródeł pierwotnych podczas przygotowań do kazań? Takie pytania będą coraz częstsze wraz z rosnącym wykorzystaniem i rozwojem generatywnej AI.

Przez generatywną AI rozumiem modele komputerowe, które przetwarzają duże zbiory danych, aby generować treści, takie jak streszczenia, akapity i obrazy. W praktyce oznacza to korzystanie z narzędzi takich jak ChatGPT, Grok AI czy Gemini.

Zanim przejdę do sedna, krótko wspomnę o trzech faktach na mój temat, istotnych dla tego artykułu: po pierwsze, jako świecki starszy miałem doświadczenie w pisaniu kazań i modlitw zborowych. Po drugie, mam doktorat z historii. Badałem Williama Perkinsa (1558–1602), jednego z najsłynniejszych angielskich purytan, który obszernie pisał o posłudze pastorskiej i kaznodziejstwie. Po trzecie, mam dekadę doświadczenia w rolach inżynierskich w Big Tech. Patrzę więc na temat pastora i generatywnej AI przez pryzmat tych trzech perspektywy.

Choć istnieją uzasadnione sposoby, w jakie pastor mógłby korzystać z tej nowej technologii, wiążą się z nią poważne potencjalne pułapki, które należy starannie rozważyć. Dla jasności: omawiam wyłącznie publiczną posługę pastora, czyli głoszenie i modlitwę. Nie rozważam tego, czy akceptowalne jest, aby pastor pisał pierwszy szkic e-maila z pomocą generatywnej AI, ani czy to dobry pomysł, by oprogramowanie do studium biblijnego używało generatywnej AI do syntezy 100 000 stron komentarzy.

Musimy uznać, że w kwestii tego, jak każdy pastor wchodzi w interakcję z generatywną AI w swojej publicznej posłudze, istnieje pewna chrześcijańska wolność. Niektórzy zdecydują się całkowicie unikać AI, uznając ją za zbyt ryzykowną. Inni będą korzystać z narzędzi AI w przygotowaniu kazań, zadaniach administracyjnych i podstawowej komunikacji. Oba podejścia są uprawnioną odpowiedzią na pojawienie się generatywnej AI, o ile obowiązują pewne wytyczne.

Potencjalne pułapki generatywnej AI w publicznej posłudze pastora

Niezależnie od tego, czy jesteś sceptykiem, czy optymistą, chcę wskazać pięć potencjalnych pułapek związanych z korzystaniem z AI w publicznej posłudze pastora.

1. Plagiat

Plagiat to być może najbardziej oczywista pułapka generatywnej AI. Narzędzia takie jak ChatGPT czy Grok stały się na tyle zaawansowane, że potrafią tworzyć rozbudowane konspekty kazań, łącznie z aliteracją w podpunktach, ilustracjami, zastosowaniami i odwołaniami do różnych fragmentów Pisma. Podobnie, mogą napisać całą modlitwę żałobną, wplatając określone motywy biblijne lub fragmenty Pisma, które poda użytkownik. Dla niektórych zapracowanych pastorów pokusa, by zapożyczyć treść od generatywnej AI, będzie po prostu zbyt silna. Powiedzmy jasno: używanie tekstu stworzonego przez AI jako własnego jest formą plagiatu. Oczywiście plagiat nie jest zjawiskiem unikalnym dla generatywnej AI. A jednak natura AI sprawia, że masz do dyspozycji na zamówienie, w ciągu sekund, teksty dostosowane do twoich potrzeb po wprowadzeniu zapytania. Plagiat nigdy nie był łatwiejszy. Pastorze, nie podkopuj swojej posługi, plagiatując AI.

2. Skracanie drogi kosztem krytycznej refleksji

Generatywna AI może łatwo skrócić drogę, omijając krytyczną refleksję nad tekstem kazania. Gdy piszę ten artykuł, pracuję nad kazaniem do mojego lokalnego kościoła na podstawie pierwszego rozdziału Listu do Efezjan. Każdego ranka czytam i rozważam ten tekst. Na tym etapie celowo nie sięgam do komentarzy ani do narzędzi generatywnej AI.

Podobnie jak dziecko powinno zmagać się z nauką tabliczki mnożenia, zanim użyje kalkulatora, tak pastor, który korzysta z różnych pomocy, zanim zmierzy się z biblijnym tekstem, skraca swoją własną drogę do zrozumienia tekstu i wynikającego z niego kazania. Zaniechanie pracy z tekstem i poleganie na cudzych rozmyślaniach może łatwo zamienić głoszenie w retoryczny występ. Tymczasem kazanie to nie tylko wystąpienie publiczne. Głoszenie wymaga rozmyślania nad Słowem Bożym, aby je zinterpretować i zastosować do ludzi siedzących bezpośrednio przed twoją kazalnicą. To właśnie ich Bóg wzywa cię, byś prowadził ich przez głoszenie. Skracając własne studium przy pomocy AI, nieuchronnie skrócisz też doświadczenie twoich ludzi przebywania pod głoszonym Słowem.

Tak jak odradzałbym każdemu rozpoczynanie przygotowań do kazania od czytania komentarza, tak tym bardziej odradzam używanie generatywnej AI do tworzenia konspektu czy wymyślania zastosowań, przynajmniej dopóki kaznodzieja sam nie zmierzy się z Pismem. Długie, wielokrotne czytanie tekstu jest dla pastorów kluczowe. Generatywna AI jest leniwym i gorszym substytutem.

3. Skracanie sobie drogi kosztem szczegółowego zastosowania

Pismo uczy, że pastorzy mają konkretnych ludzi, których mają znać, troszczyć się o nich i prowadzić do nieba (1P 5:2). Generatywna AI nie zna twojej lokalnej wspólnoty. ChatGPT nie czuje bólu serca pary zmagającej się z niepłodnością. Gemini nie utożsamia się z osobą walczącą z lękiem przed ludźmi w pracy. Grok nie potrafi radować się, gdy członek kościoła widzi, jak bliski przyjaciel przychodzi do Chrystusa.

Gdy ostatnio głosiłem na podstawie Ps 16:10, przeglądałem mój katalog członków i zastanawiałem się, jak ten psalm zastosować do życia każdego z nich. Wierzę, że to pomogło odnieść Pismo do kościoła w sposób, którego żadne narzędzie generatywnej AI nie zdołałoby osiągnąć.

Częścią twojej pracy jako pastora jest budowanie relacji z owcami tak, by gdy do nich przemawiasz, robisz to z tej osobistej więzi, a oni słuchają przez jej pryzmat. Choć nie możesz być bliskim przyjacielem każdego członka, nawet krótkie interakcje stanowią żyzną glebę zarówno dla pastora przygotowującego kazanie, jak i dla słuchającego członka kościoła. Nie skracaj głębokiej refleksji nad tym, jak biblijny tekst odnosi się do twojego zboru.

4. Utracone możliwości uczniostwa

Przygotowywanie kazań to świetna okazja do uczniostwa. Na przykład główny kaznodzieja w moim kościele spędza w każdą środę 90 minut z chętnymi członkami, rozmawiając o tekście kazania, o jego znaczeniu, szkicując zarys kazania i wspólnie szukając punktów zastosowania. Mój pastor mógłby zaoszczędzić czas, korzystając z generatywnej AI, ale poświęciłby wszystkie możliwości uczniostwa, jakie daje przygotowywanie kazania razem z ludźmi. Co więcej, żywa interakcja z członkami pomaga mu lepiej poznać zbór, gdy doprecyzowuje swoje biblijne myślenie. Być może nie przygotowujesz kazań dokładnie tak jak mój pastor. Jakkolwiek to robisz, zachęcam, by włączać innych w ten proces. I przez „innych” nie mam na myśli ChatGPT. Mam na myśli członków twojego kościoła. Wspólne przygotowywanie kazań z nimi na pewno im pomoże, ale pomoże też tobie. Nie przegap tej okazji tylko dlatego, że AI jest szybsza lub wygodniejsza.

5. Nieścisłość

Po piąte, AI bywa nieścisła. Zdarza się nawet, że fabrykuje informacje. Możesz pomyśleć: „Cóż, planuję wszystko weryfikować!” A jednak te same siły, które popychają niektórych pastorów do korzystania z generatywnej AI, a więc szybkość i wygoda, sprzyjają bezkrytycznemu przyjmowaniu tekstu generowanego przez AI. Po prostu nie chcesz znaleźć się w sytuacji, w której głosisz coś teologicznie niepoprawnego, bo tak podpowiedziała ci AI. Jeśli korzystam z generatywnej AI, zawsze sprawdzam wszystko, czego użyję. Polecam, byś robił to samo.

Zakończenie

Generatywna AI niemal na pewno nie zniknie. Firmy inwestują miliardy dolarów w trenowanie coraz lepszych modeli. Powołanie pastora jednak się nie zmienia. Jezus, Najwyższy Pasterz, powierzył każdemu pastorowi zadanie: „Paś owieczki moje” (J 21:17).

Jeśli postrzegasz generatywną AI jako duży skrót lub wielką oszczędność czasu, to powinna ci się zapalić czerwona lampka. Jeśli z niej korzystasz, ustaw ją nisko na liście priorytetów i traktuj jako jeszcze jedno narzędzie, które pomaga ci być dokładnym i rzetelnym w studiowaniu Słowa Bożego oraz stosowaniu go do twojej lokalnej wspólnoty. Co więcej, choć w tym artykule argumentuję, że pastorzy mogą używać generatywnej AI w pewnych ramach, to podstawową motywacją tego, co napisałem, jest troska o problem bezkrytycznego przyjmowania generatywnej AI przez pastorów.

Jak to często bywa z technologią, bywa w niej więcej, niż widać na pierwszy rzut oka. Korzyści łatwo mogą przesłonić mniej oczywiste, lecz bardziej doniosłe szkody.


Przetłumaczone i opublikowane przez Centrum Edukacji Chrześcijańskiej.