Przywództwo

W jakim stopniu starsi naszego kościoła dzielą się trudnymi kwestiami na zebraniach członkowskich?

Autor Garrett Kell

Garrett Kell jest głównym pastorem kościoła Del Ray Baptist Church w Alexandrii (Wirginia, USA).

Autor Jeff Lacine

Jeff Lacine jest pastorem kościoła Sellwood Baptist Church w Portland (Oregon, USA).

Autor Omar Johnson

Omar Johnson jest pastorem naczelnym kościoła Temple Hills Baptist Church w Temple Hills (Maryland, USA).
Article
01.28.2026

Omar Johnson, pastor kościoła Temple Hills Baptist Church w Temple Hills

Piszę jako pastor kościoła kongregacyjnego prowadzonego przez starszych. Innymi słowy, starsi lub pastorzy sprawują nadzór nad kościołem, ale to zgromadzenie ma ostatnie słowo (por. Mt 18:15–20). Zaznaczam to na wstępie, ponieważ nadaje to ramy naszym oczekiwaniom wobec tego, co możemy usłyszeć na zebraniu członkowskim.

Innymi słowy, my, pastorzy nie informujemy jedynie członków o wcześniej podjętych decyzjach w sprawach członkostwa, dyscypliny, wyboru urzędników czy budżetu. Raczej informujemy kościół po to, aby kościół mógł podjąć rozstrzygające działania. Ten proces bywa płynny i nieskomplikowany, gdy wszystko przebiega pomyślnie, czyli kiedy są członkowie do przyjęcia i środki do rozdysponowania na już uzgodnione priorytety. Jednak co w sytuacjach, gdy trzeba podjąć trudne decyzje, na przykład związane z praktykowaniem dyscypliny kościelnej? Jak pastor ma prowadzić kościół do działania w takich przypadkach?

Oto cztery słowa, które warto zapamiętać:

1. Ustal ramy

Nadaj dyskusji ramy Słowa Bożego. Przypomnij kościołowi, co Biblia mówi o naturze kościoła, czyli o tym, że kościół to jego członkowie. Przypomnij, że kościół powinien być naznaczony świętością, miłością i wiernością Jezusowi. Przypomnij o zobowiązaniach, do których wzywa nas Biblia: regularnym gromadzeniu się wspólnoty, wyznawaniu i odwracaniu się od grzechu, życiu w uległości wobec Chrystusa i Jego Słowa. Poświęć kilka minut, by osadzić rozmowę w Biblii, tak aby zgromadzenie wiedziało, że decyzja, do której je wzywasz, nie wynika z osobistej antypatii czy błahych drobiazgów, ale z wierności Pismu.

2. Wyjaśnij

Po położeniu biblijnych fundamentów wyjaśnij szczegóły konkretnej trudnej sprawy. Jeśli to przypadek dyscypliny kościelnej, trzeba wyjaśnić naturę grzechu (niekoniecznie wszystkie szczegóły – zob. następny punkt). Trzeba wyjaśnić, dlaczego dany grzech jest tak poważny. Trzeba wyjaśnić, jaki proces już trwa, czyli jakie rozmowy się odbyły, jakie kroki podjęto, jakie były na nie reakcje lub ich brak. Zaufanie buduje się na przejrzystości, dlatego warto podać tyle, ile się da, aby nawet jeśli członkowie nie znają tylu informacji co wy, wiedzieli wystarczająco, by działać.

Pomocnym krokiem jest przekazanie szczegółów trudnej sprawy na jedno lub dwa zebrania przed tym, zanim będzie potrzebna ostateczna decyzja lub głosowanie. Proaktywnie przygotowuj zgromadzenie na to, co może doprowadzić do wykluczenia ze wspólnoty. Zdarzają się też sytuacje, że jeden członek jest dyscyplinowany szybciej niż inny za ten sam grzech. Wyjaśnij dlaczego. Wyjaśnij, jak różniły się interakcje, odpowiedzi i postawy serca w obu przypadkach, co doprowadziło starszych do innego tempa rekomendowania tej samej decyzji.

3. Powstrzymaj się

Powstrzymaj się od przekazywania zbyt wielu informacji. Opowiadanie o każdym szczególe niektórych grzechów (np. w przypadkach niemoralności seksualnej) może niepotrzebnie kusić i stać się zgorszeniem dla innych członków. Nadmierne ujawnianie wszystkiego, co wiesz o trudnej sprawie, może też zatwardzić serca członków wobec grzeszącego, co może utrudnić przywrócenie do społeczności, a właśnie ono jest celem napomnienia kościelnego. Zdarza się również, że przekazywane szczegóły dotyczą współmałżonka lub dziecka innego członka. Bądź na to wrażliwy. Powstrzymaj się od podawania tak wielu informacji, by członek, który pozostaje w zgromadzeniu (a może i w małżeństwie), nie czuł się niesłusznie zawstydzony, trwając przy swojej decyzji.

Musisz też powstrzymać się od złości lub rozdrażnienia, gdy członkowie dopytują o więcej szczegółów. To niekoniecznie oznaka braku szacunku czy nieufności. Oni po prostu wiedzą mniej o sprawie niż ty. To naturalne, że mają pytania. Dlatego powstrzymaj się od ostrej reakcji, powiedz tyle, ile możesz, i uprzejmie zaproś do rozmowy po zebraniu, jeśli ktoś chce wiedzieć więcej.

4. Instruuj

Rozmowa o trudnych kwestiach na zebraniach członkowskich jest okazją do szkolenia kościoła. Możesz uczyć zgromadzenie znajomości Biblii i biblijnych oczekiwań wobec członków. Możesz uczyć ich wykonywania pracy, którą mają do wykonania członkowie kościoła, czyli korzystania z powierzonych im kluczy Królestwa (Mt 16:19). Możesz uczyć ich zaufania do starszych. Możesz uczyć ich powierzania się opiece całego kościoła, wiedząc, że nawet jeśli pewnego dnia to oni staną się tematem trudnej sprawy na zebraniu, zgromadzenie będzie działać wobec nich biblijnie, bezstronnie i ostatecznie dla ich dobra.

Garrett Kell, pastor kościoła Del Ray Baptist Church w Del Ray

Trudnym aspektem przywództwa w kościele jest rozeznanie, jak paść trzodę z pełną przejrzystością, a zarazem z szacunkiem dla ogromu prywatnych informacji, które nam powierzono. Postrzeganie siebie jako zarządców i pasterzy pomoże nam wypracować mądre zasady, gdy rozstrzygamy, czym się dzielić podczas omawiania trudnych spraw na zebraniach członkowskich.

Po pierwsze: jesteśmy zarządcami

Bóg powierzył nam swoje Słowo, swój lud oraz słodkie i wstydliwe realia ich życia. Pastorzy są zarządcami sekretów dusz. Członkowie ufają, że pastorzy usłyszą i będą zachowywać dla siebie informacje o ich grzechach, radościach i wszystkim, co pomiędzy. Oczywiście nigdy nie ukrywamy działań nielegalnych, niemoralnych czy nadużyć, by „chronić Boże imię”. Tak działa tchórzliwe i skorumpowane przywództwo, które nadużywa Bożego imienia dla realizacji własnych celów. Zarządcy traktują jednak wiedzę o intymnych, osobistych i duchowych sprawach z ostrożnością. Jesteśmy jak sejfy, które strzegą życia ludzi i nigdy nie ujawniają ich „tajemnic” bez potrzeby i zgody.

Po drugie: jesteśmy pasterzami

Bóg powołał nas, by mądrze prowadzić trzodę. Częścią tej odpowiedzialności jest uwzględnianie tego, co dzieje się w życiu innych członków kościoła. Ponieważ jesteśmy jednym ciałem, wszystko, co robi członek kościoła, ma znaczenie dla reszty. Jeśli oglądam pornografię albo kłamię, nie dotyczy to tylko mnie, ale wpływa to na każdego członka kościoła (nawet jeśli nikt się o tym nie dowie). Ukryty grzech zasmuca Ducha i osłabia moją miłość do innych. Z kolei pobożność błogosławi ciało. Jeśli wiernie dzielę się ewangelią ze współpracownikiem albo anonimowo wspieram brata czy siostrę w Chrystusie finansowo, to również nie dotyczy tylko mnie, ale wpływa to na każdego członka kościoła. Posłuszeństwo napełnia nas Duchem i sprawia, że promieniujemy czułą, ofiarną miłością Chrystusa wobec innych.

Jak zatem pasterze mają prowadzić trzodę, a zarazem mądrze zarządzać wrażliwymi informacjami? Najczęściej granice są dość jasne, ale czasami nie. Może chodzić o przypadek dyscypliny kościelnej, rezygnację członka z powodów osobistych czy separację małżeńską z powodu problemów seksualnych. Dobrze wiemy, że nie brakuje złożonych sytuacji.

Każdą sprawę należy oceniać indywidualnie, ale poniżej znajduje się siedem zasad roztropnego zarządzania i przejrzystego przywództwa.

1. Módl się o mądrość

Bóg mówi, że jeśli nam jej brak, mamy prosić (Jk 1:5). Zbyt ulegamy pokusie, by oprzeć się na własnym rozeznaniu. Módl się, pość i błagaj Boga, by pokazał, co i w jakim zakresie należy przekazać.

2. Zapewnij jasność zrozumienia

Przekaż tyle informacji, by zgromadzenie mogło podjąć świadomą i właściwą decyzję, nie podając jednocześnie niepotrzebnych, pikantnych czy niedyskretnych szczegółów. Na przykład Paweł w 1 Liście do Koryntian 5 jasno napisał, że mężczyzna współżył ze swoją macochą. Gdyby napisał: „Ten człowiek był w niewłaściwej relacji”, zostawiłby pole do spekulacji i plotek. Nie musiał też podawać całego tła, czyli kto kogo uwiódł, jak zostali przyłapani itd. Kościół musi rozumieć, co się wydarzyło, dlaczego jest to grzechem według Pisma i jak dana osoba obecnie odnosi się do swojego grzechu (czy jest znieczulenie, otwartość na argumenty, brak reakcji itd.).

Szczerze mówiąc, nasi starsi mają raczej tendencję do mówienia zbyt mało niż do nadmiernego dzielenia się. Bywa, że pozostawia to zgromadzenie zdezorientowane lub sfrustrowane. Zwykle ci, którzy są najbliżej sytuacji (w tym ci niebędący starszymi), uważają, że decyzja jest oczywista, ale inni mogą być mniej przekonani. Dlatego staramy się skłaniać ku przekazywaniu większej ilości informacji, aby zapewnić jasność.

3. Zapewnij jasność działania

Zgromadzenie musi wiedzieć, czego Bóg od nich oczekuje. Czy mają się modlić? Pościć? Skontaktować się z osobą, jeśli ją znają? A jeśli nie znają, ale troszczą się jako współczłonek ciała? A jeśli mają informacje, które mogłyby pomóc starszym? Czy powinni nazywać tę osobę „bratem/siostrą”, czy traktować jak niewierzącego (Mt 18:17)? Owce potrzebują pasterskiego poprowadzenia, więc wskaż im wyraźną ścieżkę.

4. Napominaj do właściwego zarządzania informacjami

Jeśli przekazywane są wrażliwe informacje, musi im towarzyszyć konkretna rada dla zgromadzenia, jak obchodzić się z taką wiedzą o kimś z bojaźnią Bożą, pokorą, miłością oraz pragnieniem upamiętania i przywrócenia do społeczności, jeśli to taka jest sytuacja.

5. Dobrze dobierz tempo ujawniania

Czasem wprowadzamy zgromadzenie we wrażliwą sprawę zbyt późno. Jako starsi doszliśmy już do wniosku, co będzie najlepsze, lecz niestety członkowie kościoła nie mają pojęcia, że coś się dzieje. Jeśli to możliwe, unikaj nagłego „wrzucania bomb” informacyjnych. Może to wyglądać tak, że jeden ze starszych informuje o separacji pewnej pary i prosi o modlitwę. Innym razem, gdy pewna para opuściła nasz kościół z powodu wrażliwej kwestii, a wiedzieliśmy, że kilka innych par zmaga się z tym samym, staraliśmy się szczerze informować o tym, co się dzieje, że wiemy o zmaganiach wielu i że staramy się im pomagać. Prosiliśmy zgromadzenie o modlitwę i o rozmowę z nami w razie pytań. Ludzie zawsze doceniają otwartość.

6. Chroń owce

Nie ukrywaj informacji, które mogłyby zagrozić innym członkom. Na przykład, jeśli ktoś skazany za wykorzystywanie seksualne ubiega się o członkostwo lub uczęszcza na spotkania, zgromadzenie musi wiedzieć o tym niezwłocznie. Sposób przekazania takiej informacji wymaga jednak wrażliwości wobec osoby upamiętałej (by nie powodować niepotrzebnego wstydu), a jednocześnie trzeba ustalić i zakomunikować zasady dotyczące jej ograniczeń w kościele.

7. Rozważ konsekwencje

Rozważ konsekwencje podania zbyt wielu informacji. Czy zawstydzisz kogoś lub niepotrzebnie go zasmucisz? A jeśli z drugiej strony, nie przekażesz informacji, a sprawa wyjdzie na jaw, to czy będziesz się wstydził, stracisz kwalifikacje lub będziesz żałował? Jeśli tak, prawdopodobnie należy to ujawnić. Bóg ma kreatywne sposoby obnażania ciemności. Bój się Jego, a nie ludzi.

Jeff Lacine, pastor kościoła Sellwood Church w Portland

Większość trudnych spraw, z którymi musieliśmy się mierzyć jako kościół, dotyczyła napomnienia korygującego (dyscypliny kościelnej). Kilka wskazówek pomaga nam rozważyć, jakie informacje przekazywać, gdy członek zostaje przyłapany na grzechu.

Nie mów za mało

1. Kościół musi być poinformowany, gdy jego członek jest w niebezpieczeństwie i nie reaguje na napomnienia starszych

Starsi nie są jedyną grupą powołaną do troski o członków kościoła. Zanim zgromadzenie zostanie wezwane do głosowania nad wykluczeniem kogoś, członkowie powinni być uprzedzeni, aby mogli poszukać błąkającej się owcy. Choć bywają wyjątki, Jezus pokazuje, że co do zasady zgromadzenie powinno mieć możliwość nakłonienia grzeszącego członka do pokuty, gdy mówi: „A jeśli nie posłucha i Kościoła…” (Mt 18:17).

Aby dążyć do upamiętania współczłonka, zgromadzenie nie musi znać wszystkich szczegółów jego sytuacji. Co najmniej powinno wiedzieć, że zdaniem starszych członek jest w niebezpieczeństwie i jeśli nic się nie zmieni, zgromadzenie może zostać wezwane do głosowania nad usunięciem ze wspólnoty.

2. Kościół potrzebuje więcej informacji, gdy jest wzywany do rozstrzygnięcia sprawy

Gdy zgromadzenie ma podjąć formalną decyzję, jak wykluczenie ze wspólnoty, potrzebuje wystarczających informacji, by wydać świadomy osąd. Tak jak starsi musieli przeprowadzić rozeznanie, by zdecydować, czy sprawę należy przedstawić zgromadzeniu, tak i zgromadzenie często potrzebuje części tych informacji, aby sformułować świadomy ostateczny osąd.

3. Czasem kościół musi być świadkiem publicznego napomnienia członka, który trwa w grzechu mającym wpływ na kościół i jego świadectwo

W pewnym przypadku uznaliśmy, że naszą odpowiedzialnością jest przekazanie bardziej szczegółowych informacji kościołowi, a nawet osobie, która w ogóle nie była członkiem naszego kościoła. Oto, co się stało: na kilka dni przed zebraniem, na którym miało dojść do głosowania nad wykluczeniem, winny członek kościoła okazał skruchę. Starsi uznali skruchę za szczerą i kościół zgodził się wstrzymać głosowanie. Jednak po upływie kilku miesięcy ten sam członek przyznał, że zataił swój grzech i ponownie wyraził skruchę po naciskach starszych. Ponieważ zdawał się stosować do naszych wezwań i rad, nie wydawało się właściwe rekomendować usunięcia z członkostwa. Jednak ponieważ jego grzech był już sprawą publiczną w kościele, zwiódł on cały kościół w tym czasie, a osoby z zewnątrz również doznały szkody, uznaliśmy potrzebę publicznego napomnienia, które miało zostać odczytane zgromadzeniu i przesłane poszkodowanej osobie z zewnątrz.

Wzorowaliśmy się na 1 Liście do Tymoteusza 5:20: „Tych, którzy grzeszą, strofuj wobec wszystkich, aby też inni się bali”. Zachowaliśmy ostrożność, by podać tyle informacji, ile potrzeba, by wzbudzić należny wstyd z powodu popełnionego grzechu, wyrazić niezadowolenie kościoła z powodu grzechu oraz umożliwić zgromadzeniu zrozumienie, dlaczego wezwano do publicznego napomnienia.

Nie mów za dużo

Choć powyższe sytuacje wymagają podzielenia się informacjami z całym kościołem, wierzymy również, że istnieją bardzo dobre powody, by powściągać się od przekazywania szczegółów całemu zgromadzeniu. Oto kilka z nich:

1. Starajmy się chronić godność i prywatność każdej niewinnej strony oraz osób spoza kościoła

Choć osoba winna w sytuacji dyscyplinarnej utraciła przywilej prywatności przez swój grzech, to osoba niewinna nie uczyniła niczego, co uzasadniałoby wystawienie jej na widok publiczny. Ponadto apostoł Paweł jasno napisał, że choć członkowie kościoła dobrowolnie poddali swoje życie publicznej ocenie kościoła, to nie dotyczy to osób spoza wspólnoty: „Bo czy to moja rzecz sądzić tych, którzy są poza zborem? Czy to nie wasza rzecz sądzić raczej tych, którzy są w zborze?” (1Kor 5:12).

2. Zbędne szczegóły dotyczące grzechu mogą kusić innych do grzechu w sercu

Czasem sama świadomość sposobów, w jakie ludzie szukają grzesznej przyjemności, może zachęcać innych do grzechu. Paweł zdaje się zachęcać chrześcijan w Efezie, by obnażali grzech w sposób, który nie polega na mówieniu o tych rzeczach z lubieżną szczegółowością: „i nie miejcie nic wspólnego z bezowocnymi uczynkami ciemności, ale je raczej karćcie, bo to nawet wstyd mówić, co się potajemnie wśród nich dzieje” (Ef 5:11–12).

3. Zbędne informacje mogą tworzyć przeszkody dla przyszłego pojednania z kościołem

Jednym z głównych celów dyscypliny kościelnej jest pojednanie. Przyjęcie kogoś z powrotem do kościoła po czasie odpadnięcia może być dla niektórych członków trudniejsze niż dla innych, między innymi dlatego, że pamięć grzechu głęboko wryła się im w umysły. O ile to możliwe, chcemy uchronić członków przed pokusą starszego syna z Ewangelii Łukasza 15, który nie potrafił łatwo zapomnieć, że jego brat roztrwonił majętność ojca z nierządnicami (w. 30).


Przetłumaczone i opublikowane przez Centrum Edukacji Chrześcijańskiej.