Doktryna Ewangelii
O 1 Księdze Mojżeszowej 15: starożytnym bliskowschodnim ekstremalnym biegu z przeszkodami
Uwaga autora: Poniższy tekst to zaadaptowany fragment mojej niedawnej książki From Eden to Egypt. Naprawdę warto najpierw przeczytać 1 Księgę Mojżeszową 15, bo inaczej można się pogubić.
* * * * *
Obiecałem żonie, że pozmywam przed snem, ale zapomniałem. Obiecałem jednej siostrze z kościoła, że dam jej informację zwrotną do konspektu nauczania, ale minęły miesiące i wciąż tego nie zrobiłem. Obiecałem Johnnemu, że za „kilka minut” porzucamy piłką, ale wciąż znajdowałem kolejne rzeczy, które „musiałem zrobić”. Obiecałem córce Zoë, że spotkają ją konsekwencje, jeśli jej upór będzie trwał, ale straciłem zapał. Obiecałem córce Elliot, że choć raz skoczę z trampoliny do basenu ubiegłego lata, ale nadeszło Święto Pracy, sezon się zakończył, a ja nie znalazłem czasu ani odwagi. Przypomniała mi o tym w dniu zamknięcia basenu.
Zasypiamy, planujemy dwa zobowiązania na tę samą porę, spóźniamy się. Mówimy komuś, że nikomu nic nie powiemy, po czym szepczemy to komuś innemu (jeśli obieca, że nie powie). Wpadamy na starego znajomego i mówimy: „Musimy się spotkać!”, choć wiemy, że tego nie zainicjujemy. Niektóre te fikcje są zwyczajne, a inne wstrząsające światem. Małżeństwa zawierane w radosnym uniesieniu przed tłumem uśmiechniętych przyjaciół roztrzaskują się pod naporem „niezgodności charakterów”. Dzieci czekają na schodach, nasłuchując warkotu silnika, który nie nadjeżdża i siedzą przy telefonach, które nie dzwonią.
Nieprzeczytane e-maile i przeoczone SMS-y powodują nasze najnowsze, choć szczere porażki. Nasze dzieci i bliscy niosą te najbardziej dotkliwe. Boże, zmiłuj się nad nami. Wszyscy czasem łamiemy obietnice.
Na szczęście PAN nie jest „jak człowiek”; On nigdy nie kłamie (4Mjż 23:19). W dobre dni w to wierzymy. Naprawdę. Jednak czasem okoliczności piętrzą się i wystawiają naszą wiarę na próbę. Jeśli jesteśmy szczerzy, zaczynamy się zastanawiać, czy nie przedstawiają przekonujących dowodów.
W Księdze Rodzaju 15 Abram przedstawia takie „dowody” (wciąż nie ma dziedzica) i staje wobec nurtującego pytania: „Panie, skąd będę wiedział na pewno, że można Ci zaufać?”
W Księdze Rodzaju 15:9–20 czytamy o osobliwym, jednoaktowym spektaklu, który odpowiada na to pytanie. Jakby PAN mówił do Abrama: „Dobrze, choć moje słowo powinno wystarczyć twojej wierze, dam ci coś więcej”.
Gdy pierwszy raz czytałeś ten fragment, podejrzewam, że zamknąłeś Biblię i powiedziałeś coś w rodzaju: „No dobrze…”. To rzeczywiście dość dziwne. Osobliwe. Jednak to, że jest nam nieznane, nie znaczy, że jest bez sensu. Wyobraź sobie, że przenosimy Abrama na wyścigi konne albo na linię startu ekstremalnych biegów z przeszkodami. Zadawałby mnóstwo pytań, ale dałoby się mu wyjaśnić, o co chodzi1.
Pozwól więc, że spróbuję. Te wersety przedstawiają ceremonię zawarcia przymierza. To jednoaktowa sztuka złożona z dwóch scen.
Scena 1
W scenie pierwszej Abram buduje drogę. Zamiast asfaltu i żelaza używa jednak porąbanych krów, kóz i baranów, a także kilku ptaków, które z jakiegoś powodu pozostawia w całości. Po tej krwawej budowie PAN usypia go, a następnie wygłasza złowróżbną, pełną spoilerów solówkę o przyszłości Izraela.
Czy wychwyciłeś, co PAN powiedział o Izraelu w 1 Księdze Mojżeszowej 15:13? Nie zapominajmy o pytaniu, na które odpowiada całe to widowisko: Skąd mam wiedzieć, że mogę Ci zaufać w sprawie tej ziemi? Jak dotąd PAN „uspokoił” Abrama, usypiając go, a następnie mówiąc do nikogo konkretnie, że jego potomkowie będą wyobcowanymi niewolnikami w nie swojej ziemi. I tak będzie przez 400 lat! Scenarzyści mieliby ubaw, poprawiając tę przygnębiającą fabułę Mojżesza. Jednak jest tu też dobra nowina: PAN obiecuje, że pewnego dnia ukarze tych ciemięzców i przy okazji wzbogaci potomków Abrama. Zacznie się to, gdy Abram będzie już w grobie (15:15), i nie skończy, dopóki nie nadejdzie właściwy czas (15:16). Ta zagadkowa wzmianka o Amorytach zasadniczo znaczy: „Twoi potomkowie wrócą, gdy grzech twoich wrogów przepełni miarę mojej cierpliwości”.
Gdybym miał streścić obietnicę PANA dla Abrama w nieco przydługim, złożonym zdaniu (z myślnikiem, trochę na skróty): choć moja obietnica będzie wyglądała na niepewną przez bardzo, bardzo długi czas, nie masz się czego bać, bo jestem całkowicie dobry – i całkowicie panuję nad wszystkim.
Tak więc scena pierwsza kończy się płomienną mową PANA, podczas gdy nasz protagonista chrapie obok. I wciąż chrapie, gdy kurtyna idzie w górę dla sceny drugiej.
Scena 2
Jest ciemno i robi się coraz ciemniej. Po chwili nie widzimy już krwawych fragmentów, które służą za barierki krótkiej drogi. Po dłuższej chwili najpierw coś czujemy. To dym. Oczy najpierw łzawią, potem pieką. W końcu dostrzegamy źródło: dymiący piec i płonącą pochodnię, stojące obok siebie jak wieczni przyjaciele. One przemierzają (na pewno jest na to lepsze słowo) drogę od końca do końca, od kozy do gołębia i od barana do synogarlicy. Gdy docierają na koniec, z góry rozlega się bezcielesny głos: „Potomstwu twemu daję tę ziemię…”
I znów kurtyna opada. Koniec sceny. Piec i pochodnia kłaniają się na środku sceny. Boimy się rzucać kwiaty, bo mogłyby spalić teatr. Więc po prostu klaszczemy. Tyle. Oto jednoaktowa ceremonia przymierza PANA.
Co to znaczy?
W tym momencie możesz się zastanawiać, czy to wszystko nie jest zbyt awangardowe: ezoteryczny kawałek abstrakcyjnej sztuki z tytułem, który aż prosi się o odpowiedź: „Czy mi zaufasz? Autor: Bóg”. Ale spokojnie, to tylko starożytny bliskowschodni ekstremalny bieg z przeszkodami. Da się to pojąć odrobiną wysiłku i wyjaśnień.
Dziś, gdy dwie strony zawierają przymierze2, płacą mnóstwo pieniędzy mnóstwu ludzi (prawnikom, doradcom kredytowym, notariuszom itd.), by wskazali, gdzie podpisać liczne dokumenty. Czasem takie „przymierza” zwieńcza ceremonia w stylu zdjęcia na Instagramie z agentem nieruchomości bogatszym o prowizję albo dzwonienie dzwonem kościelnym. Kilka tysięcy lat temu, gdy dwie strony zawierały przymierze, nie miały prawników do opłacenia ani papierów do podpisania. Aby więc uroczyście zawiązać umowę, brały udział w ceremonii wiążącej przymierze, jak ta z 1 Księdze Mojżeszowej 15. Obie strony przechodziły krwawą drogę. W ten sposób mówiły sobie nawzajem i wszystkim innym: „Jeśli nie dotrzymam warunków tego przymierza, niech stanie mi się to, co tym zwierzętom”3.
To podstawowa rama. Teraz spójrzmy na kontekst. W 1 Księdze Mojżeszowej 12:1–3 PAN przedstawił warunki i związał dwie strony (PANA i Abrama) słowem. Fragment z 1 Księgi Mojżeszowej 15:9–20 wiąże te same strony czynem. Jakie słowa wypowiada Abram w 1 Księdze Mojżeszowej 12? Żadne. Mojżesz po prostu relacjonuje: „Abram wybrał się w drogę” (12:4). Podobnie, co robi Abram w 1 Księdze Mojżeszowej 15? Poza przygotowaniem scenografii nie zrobił nic. Chrapie. W obu przypadkach PAN inicjuje kontakt z Abramem, a Abram jest biernym, lecz błogosławionym odbiorcą.
Jeśli moja rekonstrukcja jest trafna, to publiczność nieobciążona naszym kulturowym szumem spodziewałaby się pojawienia obu stron w Scenie 2. Pamiętaj: jeśli obie strony się zgadzają, muszą przejść krwawą drogę. Jednak kogo widzimy? A ściślej kogo nie widzimy? Widzimy tylko PANA. To On jest dymiącym piecem i płonącą pochodnią. To On sam przechodzi między połaciami zwierząt, mówiąc do siebie i do całego stworzenia: „Jeśli nie dotrzymam warunków tego przymierza, niech stanie mi się to, co tym zwierzętom”. Albo inaczej: „Jeśli skłamię, możecie mnie zabić”.
Wszyscy czasem łamiemy obietnice. „A Ty, PANIE?” – o to pytał Abram na początku 1 Księgi Mojżeszowej 15. Odpowiedź Pisma, już po piętnastu rozdziałach, brzmi pewnie, jednoznacznie, bez owijania w bawełnę: Nie. Bóg powiedział, kim jest; pokazał, kim jest i możemy Mu ufać. Nawet przelotne spojrzenia na PANA powinny inspirować do wiary na całe życie.
W dobre dni, jak mówiłem, wierzymy w to. Naprawdę. Jednak co robić w dni złe, gdy dym i ogień Bożej obecności znikają, a dookoła zostają mgliste okoliczności i blednące obietnice?
Abram i Saraj za chwilę staną w obliczu właśnie takiego dnia.
* * * * *
Nota redaktorska: Ten fragment książki From Eden to Egypt: A Guided Tour of Genesis został przedrukowany za zgodą wydawnictwa Zondervan. Więcej o 1 Księdze Mojżeszowej 15 możesz się dowiedzieć słuchając Bible Talk, odc. 5 z Alexem Dukem, Jimem Hamiltonem i Samem Emadim.
Przypisy
- Gdyby to były ekstremalne biegi z przeszkodami, musiałbyś mu wyjaśnić, o co chodzi, bo ja nie potrafię.
- Moja robocza definicja przymierza: wzajemne obietnice, które zakładają błogosławieństwa za wierność i przekleństwa za niewierność.
- Księga Jeremiasza 34:18 do tego nawiązuje. Pan zapowiada sąd nad kapłanami Izraela, ponieważ nie dochowali warunków przymierza.
Przetłumaczone i opublikowane przez Centrum Edukacji Chrześcijańskiej.

