Głoszenie ekspozycyjne

Czy głoszenie Słowa Bożego uległo zmianie od czasów pierwszego kościoła?

Article
05.04.2021

Regularnie, systematyczne głoszenie ekspozycyjne Pisma zajmuje główne miejsce w mojej wizji dla zwyczajnej służby kościoła. Głosząc z Biblii, księga po księdze, w moim lokalnym kościele, wierzę, że kontynuuję rzemiosło i tradycję, która korzeniami sięga Pięcioksięgu oraz żydowskich metod nauczania i Kościoła Apostolskiego. Nie mamy tutaj miejsca, aby omówić naturę  pierwszych zalążków głoszenia ekspozycyjnego, ale zostałem poproszony, abym podzielił się swoimi spostrzeżeniami na temat tego, za co możemy być wdzięczni wczesnemu, post-biblijnemu, kościołowi.

Kaznodzieje wczesnego kościoła, których uważam za mistrzów tego rzemiosła to m. in. Ambroży, Hieronim, Grzegorz z Nazjanzu, Chryzostom, Atanazy, Augustyn i Piotr Chryzolog. Jednak kiedy czytam kazania tych praktyków nie mogę oprzeć się wrażeniu, że ich głoszenie wydaje się być raczej dalekie od tego, co dziś uznajemy za ekspozycję Słowa Bożego. W jaki sposób współczesne głoszenie ekspozycyjne może być zależne od nauczania wczesnego kościoła, które wydaje się być tak obce dla nas?

Wspólne przekonania pomiędzy starożytnym a współczesnym

Po pierwsze, ważne jest, aby poświęcić należytą uwagę na wspólne przekonanie, jakie podzielamy z kaznodziejami patrystycznymi (tzw. „Ojcami Kościoła”).

Zarówno starożytni, jak i współcześni praktycy głoszenia ekspozycyjnego wierzą, że Pismo jest całkowicie prawdomówne. Ponadto, obie strony utrzymują, że kiedy Biblia jest zwiastowana, wtedy przemawia sam Bóg.

W wielu miejscach tacy Ojcowie jak Tertulian twierdzili, że wszystko, czego naucza Pismo jest prawdziwe. [Tertulian, O Ciele Chrystusa, 6.] Augustyn oświadczył także: „nauczyłem się oddawać szacunek i cześć jedynie kanonicznym księgom Pisma: jedynie w nich mogę pokładać najpewniejszą wiarę, że autorzy byli wolni od jakiegokolwiek błędu”. [Augustyn, List 82.3.] Tak precyzyjne stwierdzenia na temat wiarygodności Biblii są cenne w odkrywaniu patrystycznego poglądu na Pismo.

Wnioski na temat podejścia Ojców Kościoła do Pisma Świętego możemy również wyciągnąć przypatrując się faktycznemu użytkowi jaki z niego robili.

Głoszenie Słowa Bożego było podstawowym sposobem, w jaki Biblia była używana we wczesnym Kościele. Kiedy zauważymy, że starożytni kaznodzieje bez przerwy odnosili się do Pisma Świętego, ciągle ją cytując w swoich tekstach, to staje się jasne, że obchodzili się oni z Pismem w taki a nie inny sposób, ponieważ byli przekonani, że było prawdomówne, a Bóg zwracał się przez nie do słuchaczy.

Augustyn głosił: „Traktujmy Pismo jak Pismo – jak mowę samego Boga”. [Augustyn, List 162C.15.] Bez takiego przekonania, motywacja do zgłębiania tekstu biblijnego w przygotowaniu kazania, tak jak czynili to Ojcowie, będzie znikoma.

Dlaczego więc kazania wczesnego Kościoła czyta się zupełnie inaczej niż współczesnych kaznodziejów, którzy podejmują to samo zobowiązanie wobec roli Pisma, przez które przemawia sam Bóg? Kazania patrystyczne często wykorzystują niejasne alegorie, doszukują się znaczenia w liczbach i wydaje się, że skaczą po Biblii w dość losowy sposób.

Kazania patrystyczne mogą zawierać refleksje i dyskurs, który wydaje się daleko odbiegać od właśnie omawianego tekstu. Czy pomysł, że współczesne nauczanie ekspozycyjne ma swoje źródła w tego typu starożytnych homiliach to jedynie czcze myślenie?

Nauczanie ekspozycyjne w kontekście pogańskiej kultury

Głoszenie ekspozycyjne jest rzemiosłem, sztuką i pracą duszpasterską, która wchodzi w interakcje z kulturą pogańską, a w szczególności z pogańską retoryką.

Kaznodzieje patrystyczni (oraz współcześni), którzy poświęcili się głoszeniu, mają radykalnie rozbieżne poglądy odnośnie nauk pogańskich. Niektórzy kaznodzieje wplatają cytaty pogańskich autorów w swoich tekstach ekspozycyjnych. Na przykład Ambroży posiada ponad 100 cytatów Wergiliusza w swoich wcześniejszych kazaniach, a także skorzystał z tekstów lekarza Galena, które pomogły mu lepiej wyjaśnić Księgę Rodzaju. Tertulian uznał pogańskie nauczanie jako wrogie teologii. Fakt, że w swoim stylu mówienia wykorzystywał techniki retoryczne powstałe w szkołach pogańskich przypomina nam, że nikt nie jest w stanie całkowicie uniknąć kontekstu kulturowego w jakim się znajduje.

Częstotliwość cytatów autorów pogańskich to bardzo ewidentny wskaźnik świadczący o tym, że pogańska nauka wpłynęła na kazania patrystyczne. Na głębszym poziomie, kultura pogańska starożytnego świata była zafascynowana słowem – znaczeniu, układzie i wadze słów.

Piętrzenie się biblijnych wersetów za wersetami w kazaniach oraz użycie klarownych, zrozumiałych fragmentów Biblii w celu zinterpretowania tych mniej jasnych były technikami, których kaznodzieje nauczyli się w pogańskich szkołach związanych z Homerem.

Podobnie jak w okresie reformacji, wykształcenie kaznodziejów patrystycznych głęboko ukształtowało ich służbę. Pierwszy podręcznik do nauki głoszenia został napisany przez Augustyna. Zawierał rozległe sekcje rozważające, jak najlepiej zastosować lekcje oratorskie Cycerona. Augustyn widział wartość pogańskiego wkładu w sztukę mówienia: „Dlaczego ci, którzy głoszą prawdę, mieliby robić to, jakby byli głupi, nudni lub ospali?” [Augustyn, O nauce chrześcijańskiej, 4.3.] Pomimo zachwalania niektórych metod Cycerona, ostatecznie Augustyn uznawał modlitwę oraz słuchanie dobrych kaznodziei za rzecz ważniejszą. [Augustyn, O nauce chrześcijańskiej, 4.32.]

Kazania patrystyczne różnią się od współczesnych w znacznej mierze dlatego, że w naszej służbie głoszenia ekspozycyjnego, zarówno my, jak i nasi przodkowie (świadomie lub nieświadomie) korzystamy z najlepszych dostępnych pogańskich obserwacji odnośnie hermeneutyki i komunikowania. Starożytni kaznodzieje wierzyli, że Biblia jest Bożym słowem bogatym w prawdę dla słuchających. Szukali znaczenia we wzorach i w liczbach, ponieważ kultura pogańska była tą, która widziała piękno, prawdę i znaczenie tkwiące w ukrytej głębi liczb. Uważano, że skoro było tak w przypadku matematyki, przekonujących przemówień i filozofii, to z pewnością tym bardziej musi tak też być w przypadku tekstu natchnionego przez samego Boga. Kontekst świeckiej nauki ukształtował podejście starożytnych kaznodziejów do ich rzemiosła.

Jest to również prawdą w odniesieniu do praktycznych kwestii związanych z głoszeniem. Niektórzy kaznodzieje pisali swoje kazania w całości i odczytywali je. Inni, tacy jak Augustyn, medytowali nad fragmentem w ciągu tygodnia, a następnie przemawiali spontanicznie.  Wiele szkół retoryki uczyło swoich studentów publicznego przemawiania poprzez czytanie i zapamiętywanie tekstu swoich przemówień. Pogański retor Kwintylian wskazywał, że był to płytki i niedojrzały sposób publicznego przemawiania. Niezależnie od tego, czy kaznodzieja zgadzał się z Kwintylianem, czy też nie, miało to wpływ na jego praktykę przemawiania ze skryptu.

Byłoby poważnym błędem zakładać, że nasze współczesne podejście do rozumienia i głoszenia Biblii jest automatycznie lepsze od rozumienia i głoszenia Biblii starożytnych kaznodziejów. Błędem byłoby również pominąć fakt, że współczesne głoszenie ekspozycyjne pochodzi od homiletyki patrystycznej, i że podziela jej podstawowe przekonania.

Nauczanie ekspozycyjne rozwija się wraz z historią kościoła

Innym powodem, dla którego kazania patrystyczne wydają się tak wyjątkowe jest to, że były głoszone przez osoby żyjące w ówczesnym kontekście historycznym Kościoła. W starożytności, niektórzy kaznodzieje korzystali z odnośników do tłumaczeń Biblii rozpoczętych przez Orygenesa w jego Heksapli. Augustyn zmagał się, czy powinien przyjąć bardziej naukowy przekład Biblii przetłumaczonej przez Hieronima czy też pozostać przy wersji, która była bardziej rozpowszechniona w jego kościele. Kierując się duszpasterską wrażliwością, postanowił zachować mniej dokładne tłumaczenie dla swojego zgromadzenia, jednocześnie wprowadzając przekład Hieronima do swoich tekstów akademickich.

W miarę postępu historii Kościoła, rozwinęły się również narzędzia i sama forma głoszenia ekspozycyjnego. Jednym z najbardziej oczywistych obszarów gdzie je stosowano była historia zbawienia. We wczesnym Kościele, kaznodzieje mieli świadomość, że nastąpił postęp w biblijnej historii. Ireneusz rozwinął teologię „rekapitulacji” opartą na powtórzeniach dostrzegalnych w historii zbawienia. Na przykład zestawiając drzewo, w drugim rozdziale Księgi Rodzaju z drzewem, na którym zawisł Chrystus. Heretyckie odrzucenie Starego Testamentu przez Marcjona i interakcje z żydowskimi uczonymi poprowadziły wielu kaznodziejów do głoszenia na temat podobieństwa i jedności pomiędzy Testamentami. Nacisk Augustyna na łaskę w sporze pelagijskim doprowadził go do podkreślania różnicy między zakonem a ewangelią. Wszystko to – wraz z powszechnie stosowaną alegorią – stanowiło pierwsze próby podejścia do tekstów biblijnych w sposób, który należycie przedstawiałby całość historii zbawienia.

Biorąc pod uwagę wiele zmian w historii Kościoła, które ukazują nam nowe szczegóły i sposoby przedstawiania historii zbawienia, zrozumiałym jest, że kazania patrystyczne wydają się być zupełnie obce w swoich interpretacjach teologicznych. W rzeczywistości, wybitni kaznodzieje pierwszych wieków Kościoła nakreślali możliwości ukształtowania jedności oraz różnorodności w obrębie kanonu – coś, z czym nadal się zmagamy i różnimy od siebie.

Wniosek

Czy głoszenie ekspozycyjne uległo zmianie od czasów pierwszego Kościoła? Odpowiedź brzmi „tak”, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że miała na nie wpływ kultura pogańska. Głoszenie ekspozycyjne musi się rozwijać wraz z rozwojem historii kościoła.

Gdyby jednak zmiana zaślepiła nas tak, że odrzucilibyśmy wspólne, podstawowe przekonanie o autorytecie Pisma i pasję, która skłania kaznodziejów do korzystania z najlepszego dostępnego materiału w naszej kulturze i teologii, aby wiernie głosić Biblię, to nie tylko zhańbilibyśmy świętych, którzy trudzili się przed nami. Pozbawilibyśmy także samych siebie dziedzictwa w skarbie, który może pomóc nam ulepszyć nasze głoszenie – skarbu, którym jest głoszenie Wczesnego Kościoła.

Tłumaczenie: Wierni Słowu
Korekta: Ewangelia w Centrum

Więcej artykułów na ten temat: